Na szczęście już prawie weekend. Któż z nas go nie lubi? Jednak życie szkolne, studenckie, a czasem nawet pracownicze toczy się do piątku. Później, korzystając z wolnego, mamy małą przerwę w życiorysie, możemy odpocząć, zrelaksować się, albo zwyczajnie wyspać.
Oczywiście, nie wszyscy, mówię o większości młodzieży.
Sama jestem zapracowaną studentką, więc doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że ciężko wygospodarować jest chwilkę oddechu, a nawet, jeśli w napiętym grafiku znajdzie się jakaś malutka luka, to czas mija szybciej, niż pstryknięcie palcami. O, tak. Pstrk.
Ja na weekend wygórowanych planów nie mam. Obecnie miesiąc siedzę w domu nic nie robiąc, bo zmusiła mnie to tego sytuacja zdrowotna. Z jednej strony dobrze, odpoczywam. Z drugiej wyszłabym gdzieś, chociażby do sklepu, a nie mogę. Ale jest pewien plus całej sytuacji. Nie muszę chodzić do pracy! ;). Moje słodkie lenistwo daje się we znaki.
W dzisiejszym poście chciałabym Was prosić o mała poradę. Mianowicie zastanawiam się, co zrobić z tą sukienką...
Kupiłam ją prawie roku temu w PEPCO, za jakąś niewielką cenę, bodajże nieprzekraczającą 30 złotych.
A dlaczego ją kupiłam? Nie wiem. Czasami mam tak, że kupuję jakieś rzeczy bez większego przemyślenia, po prostu stwierdzę, że może kiedyś się przydadzą. I przydała się. DWA RAZY. Pierwszy, kiedy założyłam ją, przeglądając się w lustrze, by stwierdzić, że nie wyglądam w niej wystarczająco dobrze, a drugi, gdy pożyczyłam tą sukienkę siostrze na jakąś rodzinną imprezę.
Tak więc moja "pepcowa" zdobycz leży w szafie, zajmując miejsce i tym samym, marnując się.
Zastanawiam się moi drodzy co z nią zrobić. Oddać, sprzedać, czy może bez żadnych obaw zakładać latem...?
Z jednej strony jest coś, co mnie za każdym razem urzeka, gdy tylko biorę tę sukieneczkę do rąk. Może to, że wydaje się być taka romantyczna, delikatna i dziewczęca.
Jakie macie plany na weekend? Ja jak już wspomniałam LENISTWO ciąg dalszy, trzeba korzystać, bo niedługo znowu powrót do tej cholernie szarej rzeczywistości.
Całuję Was i pozdrawiam. ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Za każdy komentarz bardzo dziękuję. :) Zazwyczaj odwdzięczam się tym samym.