wtorek, 19 lutego 2013

Aborcja, za czy przeciw?

Witam!
Miałam dzisiaj nie pisać, ale pewne myśli nie dają mi spokoju, dlatego postanowiłam coś naskrobać.
Mianowicie tak jak w tytule, chciałabym zająć się kwestią aborcji.
Temat burzliwy, kontrowersyjny i popularny od dłuższego czasu.
Jakie jest Wasze stanowisko w tej sprawie?
 
 
 
Jestem jeszcze młodą osobą, pewne moje opinie ulegną zmianie z biegiem czasu, ale podejmowanie trudnych tematów nie powinno być zarezerwowane tylko dla doświadczonych.
 
Kiedyś stanowczo sprzeciwiałam się aborcji. Uważałam, że to zwyczajne morderstwo. Dzieciobójstwo. Zastanawiałam się, jak to możliwe, że "matki" są w stanie w tak brutalny sposób pozbyć się swojego potomka, a przecież nie ulega wątpliwości fakt, że to dzieci są największym szczęściem.
Do takich kobiet nie miałam szacunku. Nie oszukujmy się, ludzkie serce zaczyna bić po około 20 dniach od zapłodnienia. Zatem wtedy nie mamy już do czynienia z płodem, ale człowiekiem. Z każdym dniem zarodek rozwija się, dojrzewają w nim organy, układy i wszystkie elementy typowo człowiecze.
DZIECKO CZUJE. Odczuwa ból, stres matki, może nawet zaczyna kochać?
Kto wie...
Bez zastanowienia mogłam mówić, że kobiety dokonujące aborcji to morderczynie. Oczywiście, wyjątek stanowiły dziewczyny zgwałcone... oraz matki noszące pod sercem dzieci ciężko chore, których życie byłoby jedynie fizycznym jak i psychicznym cierpieniem.
 
Ale ostatnio moje twarde zdanie w tej kwestii zostało zachwiane.
Spójrzmy na to z innej strony.
Co gorsze? Zabójstwo narodzonego dziecka, czy dziecka nienarodzonego?
Ostatnio w naszym kraju bardzo często dochodzi do dzieciobójstw, matki zabijają swoje "pociechy" coraz śmielej i brutalniej. Takich przypadków można wyliczać w nieskończoność, mała Madzia, chłopiec z Cieszyna. Pomyślmy, ile maluchów trafia do szpitala jako ofiary maltretowania przez swoich "rodziców" - tu piszę z ironią i pogardą.
Może gdyby aborcja była legalna liczba tych przestępstw uległaby zmiejszeniu...?

Ale z drugiej strony człowiek powinien być odpowiedzialny za swoje czyny, skoro ktoś uprawia seks, POWINIEN być także odpowiedzialny za konsekwencje, które mogą z niego wyniknąć.
Żyjemy w XXI wieku, więc chyba każdy wie, skąd się bierze ciąża.
 
Dobrym rozwiązaniem z pewnością są OKNA ŻYCIA, tylko niestety nie każdy potrafi z tego dobrodziejstwa skorzystać, woląc zabić, pobić, spalić swoje dziecko.
A przecież są rodziny, które oddałyby wiele za synka, czy córeczkę. Chciałyby mieć kogoś do kochania i na pewno tę miłość umiałyby okazać.

 
 
Kto bardziej czuje? Dziecko przed porodem, czy to po porodzie?
Które bardziej cierpi?
Dziś zapytana o aborcję nie wskazałabym jednoznacznej odpowiedzi.
Bo chyba żadne z rozwiązań nie byłoby dobre...

1 komentarz:

  1. Jako matka - odpowiadam - nie wiem .... Nie potrafię chyba być obiektywna . Sama myśl o tym mnie wzrusza , ale nie potępiam....

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz bardzo dziękuję. :) Zazwyczaj odwdzięczam się tym samym.